Witajcie, albo NIE.
Hejka kalafiorki (teraz jest dobrze), tak tak to znowu ja. Po krótkiej załamce wracam, wznawiam bloga (stwierdziłam jako, iż, ponieważ jestem osobą rozgadaną i muszę się wygadać no bo gdzie jak nie tutaj. Niektóre osoby denerwowałam przez ten czas w którym mnie nie było). Ta 2-3 tygodniowa załamka dała mi czas na refleksję - serio?- powiedziała moja podświadomość.- tak a co myślałaś!Chwila moment co ja robię (cisza) ok, to teraz wymienię moje przemyślenia:
- Teraz odnoszę się do wpisu o Miłości (AMARE: Miłość?). Stwierdziłam, że niema co się męczyć i starać. Ludzie się zmieniają i czasami ciężko dostrzec jak od nas się oddalają, tracimy ich choć byli d la nas kiedyś bardzo bliscy.
- Będę przekształcać moje sny w opowiadania. Główną bohaterką będę ja Bella ale głównie będzie to opowiadanie wymyślone, morze jakieś wątki z życia ale ich będzie mało. Głównie sny i wyobraźnia ( nie wiem co z tego wyjdzie ale jak nie sprubóje to się nie dowiem )
- Trzepa skupiać się na prawdziwej przyjaźni, poświęcać jej czas. Gdy ma się dwie prawdziwe przyjaciółki (ja tak mam)to trzeba spędzać z obydwiema czas a nie jedną odrzucić na boczny tor. (Moja kochana WG przepraszam za wszystko dopiero teraz dostrzegłam, że nawet ja cię krzywdzę przez moją nie uwagę. Przepraszam)
- Jak sprzątałam mój pokój to znalazłam zeszyt z moimi starymi wierszami będą one dla mnie natchnieniem aby walczyć i dbać o tego bloga:)
No to do następnego Kalafiorki*